2003-10-23
Zgodnie z moją teorią na temat piwa (którego nie lubię i nie pijam)
Natomiast rodzaj puszki (t.j. marka piwa) zależy od dzielnicy, po chodniku której owa puszka „się turla”.
A że mieszkam w dzielnicy niezbyt reprezentacyjnej, przeto sadzę,
Ale do rzeczy. Puszka turlała się żwawo i ochoczo – a jakże – wydając przy tym dźwięk kretyńsko banalny, bo puszkowy,
ale tak wkurwiający, że grrrr. Mieszkam na I piętrze i po godzinie czułam się
Miałam ochotę rzucić się w niej z wodospadu Niagara jak ci śmiałkowie z początku ubiegłego stulecia.
Byłabym chyba drugą kobietą w historii. Ale pierwszą, która robi to w puszce po piwie,


Dodaj komentarz